J15 - okiem użytkownika

Moderator: luk4s7

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 953
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

Och i ach to tak dużo narazie tu "niet".
Ja np. jestem rozczarowany zachowaniem auta na śliskiej nawierzchni (czytaj: wszechobecnym śniegu). Trochę za mało stabilne jak na te milion systemów. Quattro robi lepiej. Tutaj dupsko lata na boki całkiem, całkiem.... Dla drifterów miodzio, dla drajwerów jak moja żona może być uciążliwe... :roll: Droga hamowania też trochę mnie przeraziła, ale to raczej od masy. Chyba, że te opony są totalnie do duszy... Teraz mam założone Pirelli Scorpion.

pbmax
Posty: 7
Rejestracja: 01 sie 2010, 17:58
Auto: LC150

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: pbmax »

Hej, Cruiser, cieszę sie że to napisałeś - apropo zachowania na ślizgim, bo myślałem że przesadzam, bo takie auto powinno niby powinnobyc pod tym wzgledem idealne.
Mam continentale, niezłe oponki a tez juz mi pare razy tyłem zarzuciło -co np nie zdarza sie w passacie, którym tez jezdze.
Ale oddając sprawiedliwość - zapiszczało, zabłyskało - i auto wyprostowało ( ale rym:)
Hamowanie na ślizgim tez wymaga ostrożności - ale masz racje - to masa.
A poza tym jedzie jak czołg, kazda nawet oblodzona górka, kazda droga. Trzeba sie tylko przyzwyczaić, że idealnie nie jest.

A za 3 tygodnie Autria, zobaczymy jak sie tam autko sprawdzi.
pozdr

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 953
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

8) Ja za trzy tygodnie zaraz po Swietach tez wyjezdzam do Austrii w okolice Innsbrucka. Po powrocie skonfrontujemy wrazenia. Tymczasem kibluje przez hiszpanskich obibokow w hotelu w Berlinie i czekam na nocny wylot na Fuerte. :evil: Mialem poleciec o 12.50 a przesuneli mi lot na 3.25 w nocy. Chorzy jacys. To mogli juz poczekac do tej 7-8 zeby chociaz sie wyspac.

pbmax
Posty: 7
Rejestracja: 01 sie 2010, 17:58
Auto: LC150

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: pbmax »

Cruiser - więc może sie na stoku spotkamy - jade do Kaltenbach - rejon Zillertal, 26.12 wyjazd.
Lub w korku na wjeździe do Austrii ha ha - tam przydaje sie CB - można posłuchac naszych, niezły ubaw.
Miłego pobytu na kanarach.

Maniek 70
Posty: 41
Rejestracja: 10 paź 2009, 17:44
Auto: LC 120

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Maniek 70 »

No to mnie pocieszyliście z tymi poślizgami... :roll:

A może tylko za dużo wiary było w elektronikę a za mało wspomnień z lekcji fizyki - to jednak ciężkie auto.

W 120 nie miałem takich przygód ale zimą zawsze miałem gumy Michelin - jakoś mam do nich słabość. Do V8 nie udalo sie kupić 20" a zadaje się, że na 285/60R18 do J15 tez będą problemy. Na razie nie znalazłem opon zimowych Michelin...

No cóż za kilka dni sie przekonam jak się wraca zimą na niby całorocznych Michelin Tour HP - mam nadzieję, że cały dojadę. A swoja drogą ciekawe jakie wrażenia będzie mieli po jeździe w prawdziwej zimie (Austria). Rzucie pare zdań po powrocie...

Pozdr.
M.

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 953
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

:lol: Wiary w elektronikę to ja nigdy nie miałem. Zanim zacznie dźwięczyć te milion systemów noga sama reguluje styl jazdy. Tak się składa, że ostatnie kilka lat jeździłem autem które nie wybacza błędów i nawet jeden najmniejszy oznaczałby lądowanie w botanice. Natomiast drifty są jedną z moich pasji. :twisted: Auta sportowe prowadzi się nogą, nie kierownicą.
Moje porównanie dotyczyło jednak quattro z Audi które uważam za najlepszy napęd na 4 koła na świecie. Do tej pory nie spotkałem lepszego jeśli chodzi o zachowanie auta w sytuacjach ekstremalnych oraz w codziennym użytkowaniu.
Oczywiście, nie porównujmy "ciężarówki" z "osobówką". To dwie inne bajki. Myślę jednak, że po powrocie z Austrii będę w stanie strzelić pięknego drifta nawet tą krową jaką jest LC150. :P

Zeng
Posty: 47
Rejestracja: 30 lip 2010, 13:15
Auto: LC150

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Zeng »

Mało stabilne? Chyba nie jeździliście pickupem w zime :lol: Jeździłem wcześniej navarą i to były jaja zimą :evil: ani nie hamowało (daremne zimówki Fuldy), ani nie jachało tam gdzie miało, tylko tam gdzie ją ponisło. Porównując 150 jedzie jak po sznurku, dla mnie ogromna różnica. Jeżeli chodzi o hamowanie to również nie narzekam jak na tą masę, jest ok. Do osobówek nie mam porównania, ale do innych samochodów tej wielkości i masy i powiem że prowadzi się stabilnie i przewidywalnie.

Maniek 70
Posty: 41
Rejestracja: 10 paź 2009, 17:44
Auto: LC 120

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Maniek 70 »

No i dokonało się...

Odebrałem nową Toykę J15 i w drogę, prawie 1100km z Niemiec do Polski... Dobry moment na pierwsze spostrzeżenia.

1. Jazda zimą na oponach umownie nazwanych całoroczne: Michelin Tour HP
Miłe zaskoczenie - po drodze aura naprawdę zimowa. Od lekko śliskawego asfaltu w Niemczech po totalnie wyjeżdżony na śliski lodzik i momentami także świeżo opadły, śnieg w Czechach. I o dziwo zupełnie spokojnie. Oczywiście na lodzie sprawdzają się tylko łyżwy, więc trzeba z respektem zwolnic i spokojnie manewrować, ale na wspomnianych oponach trakcja zupełnie przyzwoita i co ciekawe, bardzo rzadkie tylko mignięcia lampki kontroli trakcji...
Nawet zastanawiałem się czy dotychczasowy puryzm w postaci osobnego, stricte zimowego kompletu opon nie był fanaberią zgoła zbędną a wynikającą ze sprawnego marketingu firm oponiarskich...

2. Spostrzeżenia zza kierownicy...
Byłem sceptyczny z zakupem tego auta w obawie, że po V8 którą jeździłem 1,5 roku - LC 150 okaże się sporym wydatkiem nie spełniającym oczekiwań...
A tutaj miłe zaskoczenie. Autko totalnie lepsze od ostatnio posiadanej LC120 i tylko trochę słabsze od V8...

Oczywiście trudno bezpośrednio porównywać je do V8 bo to nie jest ta liga. Ale Toyocie udało się zgrabnie przerzucić zalety V8 do leciwej 120-tki... Ze skutkiem IMO bardzo pozytywnym. Poręczniejsze autko z wieloma zaletami i gadżetami z V8...

Na temat stylistyki wnętrza nie będę się wypowiadał bo gusta nie podlegają dyskusji, a mnie nowy dizajn 150 umiarkowanie pasuje, ale warto wspomnieć o kilku innych miłych zaskoczeniach:
- Prowadzenie pewne, auto dużo mniej się buja niż 120 też z "pneumatyką"
- Zjechanie dwoma kołami z zaśnieżonej jezdni na zaśnieżone pobocze nieutwrdzone nie wywołuje utarty panowania - sprawdziłem na autostradzie w Czechach (przy ok. 100 km/h) :shock:
- To samo jeśli chodzi o przykryte pod śniegiem pozbawione asfaltu fragmenty jezdni w okolicach Kudowy - pozdrawiam Panów drogowców i dziękuję za brak oznakowania, panowie poszli do domu nie kończąc pracy... :x
Autem zabujało, ale nie było żadnych niespodziewanych sytuacji...

- Silnik zupełnie inaczej brzmi, auto duuużo cichsze
- Auto spaliło na trasie średnio ok. 9,1 l/100 km prędkości - głównie 120 - 130 - miejscami 90 a były tez odcinki 70 a nawet 5 km/h

- Widocznośc do przodu ok, do tyłu - tak jak w takim aucie...więc jest kamera i czujniki "zaraz w coś przywalisz..."

- Xenony- tak , to duży postęp, doświetlanie zakrętów sprawdza się przy mniejszych prędkościach na krętych drogach.
- brak odblasków na ekranie nawigacji - stąd ekran taki wypionowany...
- regulowane podświetlenie podłokietników w drzwiach - to mnie powaliło :P
- podświetlenie progów i terenu pod autem - "Nigdy nie wysiadaj z terenowego auta w kałużę" co więcej sprawdź zanim się zatrzymasz, czy teściowa nie wysiądzie w błoto - kamera boczna... :)

W wersji bez Multi Terrain - na środkowym monitorku miedzy zegarami trochę pustawo - mógłby by wyświetlany czas... Może zgłoszę taki pomysł do Toyoty w Japonii... :P

I inne spostrzeżenia:
Sonar od PCS w warunkach zimowej zamieci - "co 10 km zatrzymaj się, aby wyczyścić"... Rozumiem, że wersje Arctic mają w nim podgrzewanie... :lol:
Ale urządzenie totalnie rozleniwiające (tempomat z ACC) - można zając się lekturą... Auto samo zwalnia i przyspiesza... Ameryka... tzn. Japonia.
Sprzęt grający - bez orgazmu... ale, nie najgorzej - z drugiej strony auto służy głównie do jeżdżenia więc trudno, żeby główną jego zaletą było Audio.

To tyle tak na szybko... O terenowych walorach się nie wypowiem, bo nie zjechałem dalej niż na pobocze w Czechach... :lol:
Zresztą wybór wersji bez Multi Terrain demaskuje mnie jako użytkownika jeżdżącego po "czarnym".

Podsumowując: jednak pozytywne zaskoczenia, ale trudno żeby było inaczej bo w końcu konstrukcja z 2009 roku a LC 120 miało już 8-9 lat od momentu projektowania...

Aha, o silniku się nie wypowiadam bo kupiłem zaczipowany i dopiero wyjdzie w użytkowaniu co auto potrafi, a ponadto nowego auta nie chciałem katować, zresztą nie było warunków na wygłupy...:)

Zbiera się przyzwoicie, chociaż inaczej reaguje niż przy czipie Motorsport w LC 120...

Pozdrawiam i idę się wyspać :lol: ...

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 953
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

Czy Wam też coś popierduje z prawej strony na podszybiu przy wchodzeniu na obroty? Tak jakby plastik z kokpitu drgał? Na niemieckim forum już kilka osób o tym wspomina. Może czas na wizytę w serwisie? :lol:

Zeng
Posty: 47
Rejestracja: 30 lip 2010, 13:15
Auto: LC150

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Zeng »

popierduje

Awatar użytkownika
qberus
Posty: 875
Rejestracja: 04 wrz 2010, 13:30
Auto: Hilux

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: qberus »

O dziwo u mnie też popierduje :?. Z prawej strony jak wrzucę za wysoki bieg przy zbyt niskich obrotach.

Awatar użytkownika
Kwieczor
Klubowicz
Posty: 1561
Rejestracja: 05 gru 2009, 23:57
Auto: Hilux 2,5 D4D 2008
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Kwieczor »

qberus pisze:O dziwo u mnie też popierduje :?. Z prawej strony jak wrzucę za wysoki bieg przy zbyt niskich obrotach.
a ja już myślałem, że słyszę głosy - najpierw popierdywało, a teraz to już normalnie sobie delikatnie napier....a

ale do aso się chyba z tym samym nie wybiorę, może jak się z czymś innym zejdzie
jak mi ostatnio jakąs duperelę naprawiali, to tydzień przyczynę diagnozowali i pół spodu rozebrali - nie mam czasu...

Awatar użytkownika
Cruiser
Posty: 953
Rejestracja: 29 maja 2010, 23:31
Auto: one fifty, Hilux DC 2.5
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Cruiser »

Niektórym w LC150 w Niemczech to na gwarancji coś tam grzebali i ustało. Podobno to ten plastik pod szybą z zewnątrz tak się uwalnia w euforii niskich obrotów. :evil:
@ qberus
Może Ty masz przejściówkę pomiędzy LC120 i LC150? :lol: Czyżby na hilu testowali kit który później wypuścili? :lol:

Awatar użytkownika
qberus
Posty: 875
Rejestracja: 04 wrz 2010, 13:30
Auto: Hilux

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: qberus »

Ja mam trzyletnie auto i dwuletni kokpit :D. Jak wymieniali to ...
Cruiser pisze:... coś tam grzebali
i pewnie coś się nie dokręciło :roll: .

Będę wymieniał podświetlenie kokpitu to może zajrzę do środka i coś tam podokręcam. Na razie znalazłem remedium. Gaz do dechy i żadnych niskich obrotów :mrgreen:

Awatar użytkownika
Kwieczor
Klubowicz
Posty: 1561
Rejestracja: 05 gru 2009, 23:57
Auto: Hilux 2,5 D4D 2008
Kontakt:

Re: J15 - okiem użytkownika

Post autor: Kwieczor »

qberus pisze:Ja mam trzyletnie auto i dwuletni kokpit :D. Jak wymieniali to ...
Cruiser pisze:... coś tam grzebali
i pewnie coś się nie dokręciło :roll: .

Będę wymieniał podświetlenie kokpitu to może zajrzę do środka i coś tam podokręcam. Na razie znalazłem remedium. Gaz do dechy i żadnych niskich obrotów :mrgreen:
radio głośniej - zawsze działa
ja w pajero nawet nie zauważyłem jak się łożysko w moście skończyło o pociągnęło za sobą przeguby i pochwę mostu - przez to zbiednejem za chwilę o jakieś 4kpln ;(

ODPOWIEDZ